sobota, 6 maja 2017

bransoletki i kartki

Niewiele, ale jednak coś robię. Jakoś z roku na rok mam coraz mniej wolnego czasu. Może po prostu jestem źle zorganizowana. A może z wiekiem wolniej działam i szybciej się męczę? Nie ma w zasadzie znaczenia co jest powodem, lecz faktem jest, że moje rękodzieło powstaje tylko czasami i w niewielkich ilościach. Nadrabiam zwykle latem. Widzę jednak, że nie pokazałam nic od listopada ubiegłego roku, więc wrzucę kilka zdjęć, żeby przypomnieć, ze żyję i pamietam jak się robi bransoletki z koralików, a nawet jakieś kartki :-)
























poniedziałek, 7 listopada 2016

Bransoletki z koralików

Ciągle szydełkuję jakieś bransoletki. Zdjęć zazwyczaj nie robię, bo albo zapominam albo pogoda nie sprzyja. W sobotę udało mi się zrobić sesję tylko trzem bransoletkom, niestety. Mało, ale chociaż to można przecież pokazać :-)




czwartek, 30 lipca 2015

Koraliki, koraliki, koraliki....

Koraliki - moja nowa pasja :-) Od ponad roku szydełkuję bransoletki z koralików. Czas mi się jakoś kurczy, w związku z tym nie robię pięknych zdjęć biżuterii, nie pokazuję nic na blogu, ale biżuteria powstaje. Wybaczcie zatem jakość zdjęć, zwykle robionych gdzieś w biegu telefonem. Oto biżuteria, która powstała w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy :-)


























czwartek, 5 grudnia 2013

Witam po niemal rocznej przerwie :-)

Nie było mnie tu tak długo, że pomyślec by można, że gdzieś zaginęłam. A ja po prostu nie mam czasu na hobby. Pochłania mnie praca (blog językowy), dom, dzieci i czasu na moje małe twórczości nie starcza.
Niedawno jednak uruchomiłam mini produkcję kartek świątecznych na kiermasz w szkole moich synów. Dzieci mam dwoje w tej samej szkole, zatem kartek i notesików musiało byc 2 razy więcej niż zrobiłabym dla jednego dziecka.
Gotowi na zdjęcia? No to ruszamy!

najpierw kilka kartek, ktore trafiły do koleżanki z pracy








Zestaw kartek numer 1 :-)







I drugi zestaw kiermaszowy :-)









Mam zrobione jeszcze jakieś karteczki, ciągle coś robię, bo mnie wciągnęło :-) Poza tym, dzisiaj jeszcze przygotowuję jedną rzecz na kiermasz - wzór i półfabryakty na coś, co jutro będą robiły dzieci w szkole. sama nie dałabym rady, bo za dużo tego, a dzieciaki powinny sobie jakoś poradzic. Jak się uda, to pokażę efekty.Na razie zmykam, bo czas ucieka...

A, jeszcze jedna ważna tym razem sprawa - kilka kartek oraz jeden notesik trafil na licytację na FB. jest to aukcja charytatywna, pieniążki idą na operację serduszka Olka Spadło


Ten notesik można licytowac TUTAJ


Te 3 kartki czekają na właściciela TUTAJ