Gna jak szalony po prostu. Minęło już 10 lat od dnia, w którym tyle się wydarzyło. 12 kwietnia 2001 roku, w Wielki Czwartek rano ten jeden mały marny punkcik w skali Apgar wystarczył, bym była teraz mamą dziesięciolatka już. Cud. Mój osobisty i najukochańszy :-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






15 komentarze:
wszystkiego najlepszego dzielny rycerzu swojej mamy:) takie chwile dają wielkiego kopa; poczucie, że warto:)
wszystkiego najlepszego dla Miłosza,także od moich chłopaków:*
Gratuluję! I wszystkiego co najlepsze dla Jubilata :)
Gratulacje! Dla Ciebie, Miłosza i Męża :)
miałam okazję poznać
nie wyglądał na 1 punkt ;-)
sto latek
:)
Wszystkiego dobrego dla Twojego Synka, przede wszystkim zdrówka!
Uściski :*
No w tej chwili to już przystojny kawaler!! Sto lat i wszystkiego NAJ dla solenizanta!
Aniu, moc najlepszych życzeń dla Twojego Faceta ;D !
Wszystkiego co dobre dla dziesięciolatka i dla Jego Mamy też:)
To wszystkiego najlepszego. Ten czas tak szybko leci......A DZIECI TAK SZYBKO ROSNĄ :)
Wesołych Świąt Aniu!
Życzę Ci Kochana spokoju, radości, pogody ducha...
WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
przepraszam, że dopiero teraz... bo to juz dawno po urodzinach Twojego Szczęścia:)
Zdrówka synkowi i Tobie życzę:):):)
Ojej... 1 punkt Apgar... Ależ pięknie wyrósł:)
Serdecznie pozdrawiam:)
Pozdrawiam i życzę rychłego i niestresującego zakończenia roku szkolnego.
Prześlij komentarz